Zamach na Lenina. Krótka historia "Ruchu"

Wydawca na ostatniej stronie okładki ocenia, że od tej książki „trudno się oderwać, jej akcja  rozwija się niczym u Toma Clancy’ego czy Fredericka Forsytha”. I dalej konstatuje, że „gdybyśmy żyli w Ameryce, to w Hollywood powstałby oparty na niej sensacyjny thriller…”.

Artur Dmochowski, publicysta, pisze, dlaczego byłoby łatwo stworzyć na jej podstawie scenariusz filmowy - gdyż  „mało jest książek, które są jednocześnie tak realistyczne i tak zaskakujące. Jacek Wegner opowiada o tajnych służbach, miłości i zdradzie, dramatycznych ludzkich losach, które łamie przemoc totalitarnego państwa.”

W 1970 r. przypadała setna rocznica urodzin Lenina, architekta Rosji bolszewickiej, największego znanego nam imperium wyrafinowanych morderstw i prostackiego kłamstwa, powtarzanego bez końca. Propaganda władzy peerelowskiej tak zgoła histerycznie indoktrynowała nasze społeczeństwo fałszywą wielkością tego człowieka, że wielu Polaków po prostu nie mogło znieść tego natręctwa. Toteż grupa inteligentów polskich postanowiła zniszczyć osławione muzeum leninowskie w Poroninie, tym samym, jak konstatuje historyk Sławomir Cenckiewicz, „zakwestionować ideologiczne podstawy systemu dążąc otwarcie do uwolnienia Polski z komunizmu i sowieckiej okupacji”. Wszystkich aresztowała Służba Bezpieczeństwa i sądy skazały bohaterskich spiskowców na więzienia. Autor przedstawia okoliczności zatrzymania i przeżycia psychiczne bohaterów. Łączy więc historię z polityką i refleksją psychologiczno-moralną.

Prof. Jan żaryn, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej, uznaje, że publikacja ta „zostanie okrzyknięta książką roku (2013) lub bezczelnie wpuszczona w do kanału zapomnienia”…

Kliknij, aby wrócic do: twórczość