Jacek Wegner

Taksówkarskie epitafium

Był przed wielu lat wyświetlany w Polsce film „Taksówkarz”, według najlepszych wzorów hollywoodzkich – dzielny taksówkarz z Nowego Jorku, niczym szeryf z Dalekiego Zachodu, walczy z mafią. Sam rozpoczyna ten bój w obronie czci i losu zmuszonych do prostytucji młodych kobiet. Są to zmagania na śmierć i życie, toteż ukazujące je fabuła filmowa utrzymuje cały czas niezwykły dramatyzm, na tym napięciu polega owa „hollywoodzkość” tego obrazu. „Taksówkarskie epitafium” również ukazuje walkę, lecz nie na pistolety i broń maszynową, a o… kupno benzyny, części samochodowych, zwłaszcza opon i przede wszystkim o odrobinę wolności taksówkarza i ludzi, których on przewozi. Mafią jest państwo, z którym bohater się zmagał – groźny, nietolerujące wolności osobistej i obywatelskiej, a gospodarczo tak nieudolne, że ilość paliwa samochodowego jest ograniczona w zależności od marki auta, benzynę oraz ropę sprzedaje się na kartki; kartki są zresztą na wszystkie artykuły codziennego użytku: mięso, cukier, buty, papierosy, czekoladę, a także wódkę. A jeszcze trzeba stać po nie w kolejkach. Kwitnie zatem czarny handel, gdzie wszystko co ograniczone można kupić do woli, oczywiście za ceny przekraczające zarobki większości pracujących, w tym także naszego taksówkarza. Na ulicach patrole policji, nazwanej wtedy milicją obywatelską i wojska, zatrzymują samochody, przeszukują bagażniki, legitymują pasażerów; od godziny dziesiątej wieczorem, a dla taksówkarzy od jedenastej, obowiązuje, jak podczas okupacji niemieckiej, godzina policyjna, czyli milicyjna, i nie wolno. Ludzie stają się dla siebie wilkami, kłócą się o każdy przedmiot, nieliczni w Podziemiu walczą z mafią i są albo skrycie zabijani, albo osadzani więzieniach. Bohater „Taksówkarskiego epitafium” więc przegrywa, no bo jak można wygrać z taką mafią.? A jednak niezupełnie – broni się wysłuchując wspomnień o czasach swych i dziadów czy ojców, kiedy ludzie żyli wolni… Ale jest podstawowa, pomijając rzecz jasna odmienność języków: filmowego i reporterskiego, różnica pomiędzy filmem a tą książeczką – treść filmu to fikcja, opowieść taksówkarza to prawda o rzeczywistości z lat 1981- 1989.

Inne Książki

Zmagania z Ojczyzną staroświeckiego Polaka

“Rzeczpospolita. Duma i wstyd” to książka niezwykła, łącząca w sobie dwa żywioły: historia i polityka. Autor, podążając za Cyprianem Kamilem Norwidem, przeszłością tłumaczy teraźniejszość. W dziejach Pierwszej, Drugiej i Trzeciej Rzeczpospolitej szuka piękna i wielkości, często…

Kryptonim “Reporter”

Wspomnienia figuranta

Książka napisana ze swadą, czyta się ją wyśmienicie, niczym kryminał. Pęcznieje od faktów i anegdot. Nie jest wspomnieniowa ani autobiograficzna w ścisłym tego słowa znaczeniu. Autor opowiada o pierwszych, od 1961 r., doświadczeniach z tajną policją polityczną PRL…

Zamach na Lenina.

Krótka historia Ruchu

Był rok 1970. Muzeum i pomnik Lenina w Poroninie były jednym z symboli sowieckiej dominacji nad Polską. Znienawidzone i wyśmiewane tkwiły jednak od ćwierć wieku w jednym z najpiękniejszych miejsc kraju. Grupa młodych ludzi uznała na przekór wszystkiemu, że nie będzie biernie znosić…